Dość dawno nie było żadnej informacji o wydarzeniach w naszej stajni. Czas był jednak po brzegi wypełniony jazdą konną (Gosia) i pracą w klimatach
"okołostajennych" (ja). Natłok zajęć przełożył się niestety na (nie)aktywność internetową. Spieszę więc nadrobić zaległości informując, że przede
wszystkim Gosia po raz kolejny zaprezentowała się w zawodach online. Ganimedes w programie Elementary 44 został oceniony na wysokie 66%, a protokół
obfituje w wiele cennych uwag, świadczących o bardzo uważnym ocenianiu. Gorzej poszło z Rikiem (63,08% w Preliminary 18), ale niestety jest to efektem
błędu pomyłki Gosi, co dostrzegliśmy niestety tuż po wysłaniu filmu do oceny. Dwa elementy nie zostały przez to wykonane - ech, gdyby nie to, wynik
pewnie zbliżyłby się do upragnionej 70-ki... No, ale nie ma co "gdybać", trzeba spróbować w kolejnej turze.
Zaczęliśmy też sezon pastwiskowy, a konie ochoczo zainaugurowały nowe, stworzone w tym roku kwatery. Dzięki trwającym od ładnych kilku dni deszczom
trawy jest mnóstwo, a zbliżające się wielkimi krokami sianokosy zapowiadają się obficie, choć niestety prognozy pogodowe są nadal kiepskie...
Mnóstwo pracy, o której wspomniałem na początku, było związane z budową systemu zraszania placu do jazdy. 90% tej zabawy było typową "łopatologią",
a prace, choć trwają do dziś, na szczęście mają się ku końcowi.
A poza tym ? Wiele jazd Gosi i Marysi, sędziowania Gosi w Radzionkowie itd. itp. - czyli to, co zwykle u nas. A jeszcze tylko pochwalę się, że tak
w ramach odrywania się od spraw konikowych z powodzeniem przeszliśmy niedawno kurs żeglarski, zdobywając pateny żeglarza jachtowego !